Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W pogodną październikową sobotę wybraliśmy się z Martą, Waldkiem i Agatą na rowery w Beskid Śląsko-Morawski. |
Podjeżdżamy pierwsze 500 m. z Oldrzichowic na Ostry. |
Agata i Marta. |
Piękna złota (tu raczej czeska niż polska) jesień. |
Widok na Beskid Śląski - pasmo Stożka, a za nim pasmo Baraniej Góry i Skrzycznego. |
Zielony szlak do chaty pod Ostrym. |
Docieramy do schroniska pod Ostrym |
|
Schronisko jak widać jest przyjazne rowerzystom. |
Zasłużyliśmy na małe co nieco. |
Z Ostrego zjeżdżamy do Tyry. |
Zjazd jest na tyle szybki, że ostrość złapałem ledwo, ledwo na przednie koło Agaty. |
Potem było kolejne 450 m. do góry na Mały Javorovy. |
Po podjeździe na Javorovy (1031 m.) ruszamy w kierunku Ropiczki. |
Jola, Marta i Agata. |
|
Waldek. |
Piękna aleja na szlaku z Javorovego na Ropiczkę. |
||
Chata Ropiczka od niedawna znowu czynna. |
Po zjeździe żółtym szlakiem do Reki podjeżdżamy zielonym na Gutskie Sedlo. To już ostatni podjazd na trasie. |
Trasa wycieczki. 41 km i 1500 m. podjazdów. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |